27.5.21

Moja droga do przytulniejszej i bardziej stylowej sypialni

Moja droga do przytulniejszej i bardziej stylowej sypialni

Ostatnio otrzymałam na IG piękną wiadomość, według której moja sypialnia kojarzy się z sielskimi widokami jak w "Ani z Zielonego Wzgórza". Wzruszyłam się czytając te słowa, bo zawsze urzekał mnie klimat opisywany w tej cudownej książce. Ciepło, sielskość, anielskość!

Lubię tu być. To moja oaza, miejsce relaksu. Nie tylko odpoczynku po ciężkich dniach, ale też miejsce porannej medytacji, praktyki jogi. Dlatego staram się dbać o sprzyjający klimat tego pomieszczenia- nie ma tu miejsca na TV, elektroniczne gadżety i rozpraszacze. Telefon również staram się odkładać odpowiednio wcześniej, aby organizm mógł się wyciszyć i przygotować do regenerującego snu. Wystrój jest dla mnie także niezwykle istotną kwestią- odpowiednie barwy, delikatne wzory, miękkie tekstylia, ciepło drewna- to wszystko tworzy klimat danego miejsca.



Jakiś czas temu moja sypialnia przeszła (nie wiem którą już) metamorfozę. Pozwoliło mi to odkryć zupełnie na nowo to pomieszczenie, a z nim również siebie, swoją uważność, wrażliwość i spokój. Chyba to określenie o obrazkach jak u Ani Shirley jest bardzo trafione. Stawiam na te wiejskie klimaty z premedytacją, motywowana wielką miłością do nich. 



Jak widać największą przemianę przeszły ściany. Zawsze marzyła mi się taka delikatna, sielska tapeta, która w niesamowity sposób odmieniła to wnętrze. To model 1184 Hip Rose z kolekcji Everyday Moments marki Boras Tapeter, którą dostaniecie w sklepie Tapetujemy.pl. Podejmując współpracę z tą marką wiedziałam, że realizacja będzie samą przyjemnością. Być może proces tapetowania nie należy do najprzyjemniejszych, ale z tą tapetą naprawdę było łatwo. Jej jakość jest znakomita, wystarczy nałożyć klej tylko na ścianę, nie trzeba go mazać po paskach tapety. Gdyby nie nasze kochane skosy to poszłoby nam ekspresowo!

Producent opisuje tę tapetę jako produkt przywołujący lata 20-te. Uroczy i delikatny, nienachalny wzór doskonale wpisuje się w klimat retro, vintage. A tak bliżej mojemu sercu- jest jak u Babci kiedyś!


Uwaga! Z kodem NASZEPODDASZE macie 5% zniżki na cały asortyment w sklepie Tapetujemy.pl

Tutaj link do mojego modelu tapety: https://tapetujemy.pl/pl/p/Tapeta-Boras-Tapeter-Everyday-Moments-1184-Hip-Rose/50214 

Link do sklepu: https://tapetujemy.pl

Zachęcam także do zerknięcia na przepiękne wzory tapet marki Boras Tapeter: https://tapetujemy.pl/BorasTapeter


14.11.20

Stare meble po nowemu, czyli metamorfoza z marką Dulux

Stare meble po nowemu, czyli metamorfoza z marką Dulux

Znacie już moje zamiłowanie do wszelkich przeróbek, remontów, tudzież metamorfoz- małych i dużych. Nie lubię wywalać mebli, ich sprzedaż często bywa kłopotliwa i nieraz bywa tak, że zalegają nam na strychach, piwnicach i we wszelkiego rodzaju schowkach. Znalazłam świetną alternatywę do kupowania nowych mebli, a jednocześnie możliwość sporych zmian i w konsekwencji posiadania nowych-starych mebli. Dziś pokażę Wam metamorfozę mojego starego zestawu mebli z pewnej sieciówki.

Ten oto zestaw- szafka RTV, szafa oraz komoda stały w zamierzchłych czasach w moim salonie na poddaszu. Kiedy wreszcie zrozumiałam, że zagracają mi tak naprawdę tę niewielką przestrzeń i potrzebuję czegoś o dużo mniejszych gabarytach to meble te powędrowały do naszego składziku. Cieszę się, że ich nie sprzedałam, ponieważ po wyremontowaniu mojego starego pokoju z dzieciństwa właśnie tam je ustawiłam. Jednak ich design, który był jeszcze 10 lat całkiem w porządku, teraz zupełnie mi już nie odpowiadał. Postanowiłam więc temu zaradzić, w ruch poszły farby, wałki i mata balkonowa z technorattanu.




Do malowania mebli użyłam farby Dulux Szybka Odnowa Meble w kolorze białym, bo to najbardziej uniwersalny odcień, pozwalający na stosowanie najróżniejszych dodatków. Farba ta jest dedykowana właśnie do renowacji mebli, a co najważniejsze nie potrzebujemy żadnego dodatkowego podkładu- tutaj farbę i podkład mamy w jednym produkcie. Przed zastosowaniem farby należy umyć meble, odtłuścić oraz delikatnie je przeszlifować i odpylić. Samo malowanie poszło mi szybko i sprawie- jest to farba szybkoschnąca, co ważne posiada niski poziom wydzielania zapachu. W tej kwestii mam doświadczenia z innymi markami i szczerze chylę czoła przed marką Dulux, bo tej farby nie czuć prawie wcale i wygrywa ze wszystkimi znanymi mi tego typu produktami. W porównaniu z innymi konsystencja jest też dość gęsta, pigmentacja bardzo wysoka i co ważne- farba nie chlapie, bez problemu mogłam sobie pozwolić na malowanie bez rękawic, a moje ręce nie były pokryte irytującymi, białymi kropkami jak zwykle to bywa. Brawo Dulux!



W moim przypadku wystarczyło nałożenie dwóch warstw w odstępie 6 godzin, co zapewniło gładką, równomierną powłokę na meblach. Pomalowana w ten sposób powierzchnia może być w pełni eksploatowana po 10 dniach. Powstała powłoka jest łatwa w czyszczeniu i odporna na łagodne detergenty.



Po malowaniu przystąpiliśmy do pocięcia maty balkonowej na wymiar i przyklejenia jej do frontów szuflad. W ten sposób szafki uzyskały dość oryginalny, ciepły wygląd, a charakter całego pomieszczenia uległ ogromnej zmianie. Stare meble otrzymały nowe życie, pokój stał się o wiele jaśniejszy. Przytulności dodają też rośliny i drewniane dodatki, które znakomicie korespondują z bielą mebli i ciepłym kolorem technorattanu oraz ścian. Taka metamorfoza to naprawdę niewielki koszt, kilka godzin pracy, a efekt daje ogromne poczucie satysfakcji.



Zerknijcie na ofertę farb do renowacji marki Dulux- znajdziecie tam nie tylko produkty do odnowienia mebli, ale również takie do płytek ściennych czy kaloryferów, które już niedługo będę testować. A może chcecie pomalować okna i drzwi, albo boazerię, lub podłogi i schody? Spokojnie, zerknijcie na stronę
Dulux Szybka Odnowa i tam znajdziecie absolutnie wszytko, czego potrzebujecie.










13.10.20

JESIENE PYSZNOŚCI, CZYLI SAŁATKA Z FIGĄ, GRUSZKĄ I OSCYPKIEM

JESIENE PYSZNOŚCI, CZYLI SAŁATKA Z FIGĄ, GRUSZKĄ I OSCYPKIEM

Jesień na dobre rozgościła się za oknem i w mojej kuchni również. Tym razem przedstawiam moją ulubioną, jesienną sałatkę. Jakieś 2-3 lata temu zostałam nią poczęstowana przez koleżankę i od tego czasu regularnie sama ją przygotowuję. Niebanalne, pyszne połączenie smaku czerwonej cebuli i karmelizowanych gruszek oraz grillowanego oscypka i fig już po pierwszym kęsie utkwiło mi w pamięci.






 SKŁADNIKI:

- oliwa,

- przyprawy: sól, pieprz, tymianek,

- 2 łyżki cukru trzcinowego,

- czerwona cebula,

- 2-3 gruszki,

- 2-3 figi,

- 2-3 oscypki (lub inne sery nadające się do grillowania),

- 2 łyżki sezamu.


PRZYGOTOWANIE:

Cebulę kroję w piórka, gruszki obieram i kroję w ósemki. Na patelni rozgrzewam odrobinę oliwy i smażę chwilę cebulę z gruszkami, potem zasypuję cukrem i karmelizuję do miękkości. Uwaga, żeby nie spalić zawartości patelni! Na końcu dodaję przyprawy.

Gruszki i cebulę z patelni przekładam na talerze i na tej samej patelni smażę ser- w moim przypadku oscypek, ale świetnie też pasuje halloumi. Na osobnej patelni prażę ziarna sezamu.

Gorący ser kładę na gruszkach i cebuli, na to układam pokrojone w ćwiartki figi i posypuję sezamem. Ta sałatka to złoto! Bardzo zachęcam do spróbowania.




9.10.20

Hity ostatnich miesięcy

Hity ostatnich miesięcy

Lato było fajne... ale jak zawsze za krótkie. Słoneczne poranki, spacery po rosie, joga na tarasie i ciepłe wieczory jakoś tak nie do końca w tym roku dały sie sobą nacieszyć. Generalnie trzeba przyznać, że letnia pogoda nie poszalała i na pierwsze upały musiałam dłuugo poczekać. Dopiero sierpień pokazał się z lepszej strony, wrzesień również próbował nadrobić pogodowe straty, ale to dla mnie wszystko za mało. Pstryknięcie palcami i koniec lata! Chociaż jesień też jest fajna. Jakiś czas temu przeistoczyłam się w "jesieniarę" i przyznam, że kręcą mnie te wszystkie koce, świece, herbatki i ciepłe bambosze...

Przeskoczmy z tej jesieni jeszcze na chwilę do lata i powspominajmy jego hity!

Taras i ogród

W tym roku nareszcie udało się nam skończyć taras- położyliśmy deski kompozytowe, odnowiliśmy narożnik z palet, który nawet zaczął mi się podobać. Finalnie również postanowiliśmy zrobić zadaszenie, ponieważ pogoda często nie pozwalała z niego korzystać. Spędziliśmy na tym tarasie cudowne, relaksujące chwile. Były dni, w które od rana do wieczora urzędowaliśmy w naszym letnim salonie. Przy okazji zajęliśmy się też zaniedbanym ogródkiem, przez co odkryłam w sobie nową pasję. A tak szczerze- po prostu się wkręciłam w kopanie, sadzenie, cięcie, siewy i wszystko, co wiąże się z ogrodem. Czuję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej!






Pionowy odkurzacz

Od kiedy na poddaszu zamieszkał bezprzewodowy odkurzacz Hoover H-Free 500 polubiłam odkurzanie. Serio, serio! Ten sprzęt spowodował, że nasza "Halinka" jest rzadziej eksploatowana, bo sama odkurzam po prostu szybciej. Sprzęt jest lekki, bardzo zwinny, ma sporą moc, a ilość sierści, kurzu i kłaków, jakie codziennie zbiera powoduje, że chcę go używać non stop. Dodatkowym atutem jest jego kompaktowy wymiar- składam go i chowam w garderobie. Samo sprzątanie przebiega sprawnie i absolutnie zmieniło moje podejście do tej czynności.





Serial Lucyfer

Kiedyś pytałam na Instagramie o polecenia kryminalnych tytułów i sporo osób podało waśnie ten tytuł. Długo zwlekałam zanim odpaliłam Netflix, ale wreszcie to nastąpiło. Lucyfer to fajny, lekki serial kryminalny z nutką humoru, czasem czarnego.. ale mnie śmieszy. Jesteśmy teraz na jednym z kolejnych sezonów. Nie jest to wybitne kino, ale całkiem fajny, wieczorny odmóżdżacz. 


Krzesła OLX

Kiedy rozpoczęła się pandemia nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Wszechobecny strach, negatywne emocje mocno się na mnie odbiły, więc postanowiłam się czymś zająć.. Postawiłam oczywiście na DIY. Na Olx kupiłam moje wymarzone gięte krzesła. Długo na nie polowałam i kiedy przyjechały to aż piałam z zachwytu, choć generalnie nie było nad czym, bo krzesła nadawały się do renowacji i czekało mnie sporo pracy. Tutaj z pomocą przyszła fachowa ręka małżonka- pięknie zeszlifował stary lakier, uzupełnił ubytki i wzmonił konstrukcję, a ja zajęłam się bejcowaniem i lakierowaniem krzeseł. Efekt mnie zachwycił, warto było poświęcić się tej pracy. Przy okazji skierowałam moje myśli na nieco inne tory, więc dodatkowy plus tych działań. 





Paletka Sweet Peach Glow marki Too Faced

Jeden z moich kosmetycznych hitów na lato! W fajnej metalowej kasetce znajdziemy rozświetlacz w ciepłym, złoto- łososiowym odcieniu, którego używam również jako cień do powiek. Obok rozświetlacza cudowny, brzoskwiniowy róż do policzków i delikatny bronzer. Wszystko dobrej jakości, świetnie napigmentowane, no i ten brzoskwiniowy, absolutnie nie chemiczny zapach... Uwielbiam!





Copyright © 2016 Nasze Poddasze , Blogger