Eyeliner Pierre Rene Hi-Tech

17:52

Eyelinery to nie moja bajka. Miałam do różnych niejedno podejście, ale mam zbyt trudną powiekę (wiotką i pomarszczoną, a do tego mocno opadającą), by kreska prezentowała się na niej ładnie. Dość porządny efekt jest do uzyskania, ale to zajmuje mi mnóstwo czasu, którego wstając skoro świt nie mam zbyt wiele.
Już dosyć dawno w moje ręce wpadł cudak od Pierre Rene, czyli tzw. Stylowy Eyeliner HI-TECH. Sporo osób pokazywało już ten wykrzywiony, nieco futurystyczny eyeliner.
Rysik jest dość cienki, ale do najcieńszych też nie należy, pigmentacja niezła, ale tylko po mocnym naciśnięciu pisaka.




Na pięknej, gładkiej powiece można nim wyczarować idealne kreski- cienkie i grube. U mnie to wyższa szkoła jazdy, więc kiedy mam kilka minut więcej to sięgam po ten liner i rysuję nim tylko cienką kreskę nad linią rzęs w zewnętrznym kąciku („jaskółka” oczywiście nie wchodzi w grę) i wtedy dość dobrze to wygląda.


Kreska jest bardzo trwała i wytrzymuje cały dzień, nie odbija się w załamaniu i nie blaknie.
Gdybym lubiła się z eyelinerami to pewnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie tego kosmicznego pisaka, ale moja miłość do kredek nie osłabła ani trochę i to one są moimi ulubieńcami.


- dostępność: drogerie osiedlowe, Drogerie Natura (nie wszystkie), sklep internetowy Pierre Rene

- cena: 18,99 zł


Zobacz także:

93 komentarze

  1. ja nie używam linera, ale widziałam go kilka razy w Naturze i zastanawiałam się jak się z tym obchodzić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie ma w tym żadnego problemu i ten kształt używa mi się tak samo jak zwykłe :-)

      Usuń
  2. Ładnie wygląda na zdjęciu i wcale nie widać, że masz pomarszczoną skórę na powiekach ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo dobrego o nim słyszałam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ok, ale u mnie szału na eyelinery nie ma ;-)

      Usuń
  4. bardzo przyjemnie mi się nim maluje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam go ostatnio, jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam trudną skórę na powiekach i znam ból robienia na nich kresek. Ten liner został u mnie przebity przez pisak z Rimmela, o którym jest mój ostatni post. Może Tobie też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam, ale słyszałam o nim sporo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A co to za piękny cień masz na powiece?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj chyba Naked Lunch na całej powiece i Satin Taupe w załamaniu. Polecam to połączenie :-)

      Usuń
  9. Jeszcze nie miałam eyelinera w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. masz bardzo ładne oczy, czytając początek posta spodziewałam się powiek "starszej pani" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety najmłodsza już nie jestem ;-))) a okolice oczu to moja zmora ;-)

      Usuń
  11. Ciekawy ;) Mimo wszystko ja i kreski = katastrofa ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. No efekt mi się bardzo podoba.
    Czerń bardzo ładna. =)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie wygląda. Czy taki kształt eyelinera pomaga a namalowaniu kreski? Zastanawia mnie to trochę, czy producent postawił tylko na ciekawe opakowania, czy ciekawe opakowanie + łatwiejsza aplikacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście ten kształt mi ani nie pomaga, ani nie przeszkadza ;-)

      Usuń
  14. Normalnym eyelinerem w żelu, kałamarzu, jakimkolwiek, maluję się od lat. I powiem szczerze, że nie wiem czy umiałabym obsłużyć to cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Precyzyjny bardzo, to na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele osób poleca ten eyeliner, efekt bardzo ładny daje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja eyelinerem prędzej sobie oko wyłupię niż porządną kreskę namaluję. Tobie bardzo zgrabnie to wyszło, śliczny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam go w jakiejś drogerii właśnie i zastanawiałam się nad kupnem. Twoja opinia nadal mnie utwierdza w przekonaniu, że jednak muszę wypróbować. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nie potrafię namalować kreski więc eyelinerów nie używam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie potrafię malować kresek, dlatego wolę kredki i rozdymione kreski :-)

      Usuń
  20. Pokochałam kreskę gdy zaczęłam używać eyelinera w pisaku Mac-a. Początkowo jakoś nie mogłam go wyczuć, ale po kilku razach... Jest super! Nie mam talentu do kresek, jak widzę jakie cuda dziewczyny czarują to mi wstyd, ale tym produktem i ja jestem w stanie zrobić sobie i cieńszą i bardziej zdecydowaną linię. Żałuję tylko, że dostępny jedynie w czerni bo chętnie bym dokoptowała sobie ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się za nim rozejrzę! Dzięki za polecenie :-)

      Usuń
  21. Widziałam go kiedyś w drogerii i nie wiedziałam co to jest :P Dopiero później zczaiłam, że to eyeliner :D Ale chyba nie umiałam bym się nim malować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kocham eyeliner w pisaku z L'Oreala. Tego cudaka dobrze się trzyma w dłoni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze leży w dłoni, ale jakoś mega różnicy w porównaniu z innymi nie widzę ;-)

      Usuń
  23. Nie miałam go jeszcze, ale słyszałam same pozytywy o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie wygląda, ale raczej bym się na niego nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawie wygląda :) więc chętnie wypróbuję jak będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Do takiej kreski przy linii rzęs jest OK, ale jak ja próbuję zrobić jaskółkę to już nie da się za bardzo, bo samą końcówką praktycznie się nie da rysować, trzeba mocniej docisnąć a wtedy by była jakaś mega gruba krecha ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jaskółka linerem jest niemożliwa do wykonania ;-))

      Usuń
  27. trochę mnie przeraża ten eyeliner!
    zdecydowanie wolę klasyczne aplikatory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to jest właśnie klasyczny pisak z dość cienką końcówką :-)

      Usuń
  28. fajne kreski, bardzo podobają mi się makijaże z takim akcentem, sama nie mam nawet eyeliner

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie dla mnie, u mnie najlepiej do rysowania kresek sprawdzają się żelowe kredki z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś miałam fazę na eyelinery i używałam codziennie, teraz jakoś odpuściłam i rzadko ich używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. mam ten eyeliner, ale użyłam go może z raz;)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie miałam go ,ale wygląda bardzo ciekawie i zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawie wygląda, ale nie jestem pewna, czy umiałabym się z nim obchodzić. U mnie też wyciągnięte kreski raczej odpadają, bo nie mam idealnie symetrycznych oczu i przy kreskach się to bardziej zauważą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się tak strasznie marzą piękne kreski... :-)

      Usuń
  34. Już długo zastanawiałam się na tym lekko dziwnym eyelinerem :) Wiem, ze Nyx ma tez takowy, także na pewno kiedyś ten, albo z Nyxa kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam go i sprawdzał się rewelacyjnie. Nie kupiłam go ponownie, ponieważ chcę teraz wypróbować linery w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam liner w słoiczku z Inglota, ale szybko wysechł...

      Usuń
  36. Bardzo ładna, precyzyjna kreska. Ja na razie odstawiłam eyelinery, a jeśli używam to przystaje na jednym, Lovely z Rossmann za około 10 zł

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba NYX ma cos podobnego. Nie przemawia do mnie jego kosmiczny kszalt, oj nie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Maz piękną powiekę! Jakie zmarszczki? Ja tam nic nie widzę :))

    Miałam ten eyeliner,ale nie umiałam się nim obsługiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, pięknej powieki to ja nigdy nie miałam :-)

      Usuń
  39. Normalna powieka, nie przesadzaj z tymi zmarszczkami :P

    Też wolę kredki, szybciej i łatwiej się nimi operuje, a i efekt mi się wydaje naturalniejszy :) Tego eyelinera nie miałam, jednak jego kształt mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredki górą :-) Zmarszczki mam niestety spore...

      Usuń
    2. No to zakamuflowałaś je porządnie ;)

      Usuń
    3. Btw. sądząc po Twoim nicku jesteśmy w tym samym wieku, więc dalej w jakieś wielkie zmarszczki nie wierzę. Ale w małe i owszem, bo u mnie też się pierwsze zaczynają pojawiać :/

      Usuń
  40. Na bank wydłubałabym sobie nim oko

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja z kolei najczęściej robię kreski cieniami. Jest mi najwygodniej, i mogę budować efekt, od cieniutkiej kreski tuż przy linii rzęs, tylko dla ich zagęszczenia, poprzez lekko przydymioną, dającą bardzo naturalny, choć mocniejszy efekt, bo grubą kreskę do wieczorowego makijażu. Linerów nie lubię, chyba, że mineralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię cienie do kresek, ale minerały u mnie kompletnie odpadają :-)

      Usuń
  42. Ja zdecydowanie lubię żelowe, mimo, że jeszcze nie do końca umiem się nimi posługiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Firma Nyx ma chyba coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja doskonale rozumiem Twój problem. Sama mam podobne powieki do Twoich i niestety jaskółki nie dla mnie, a dla cieniutkiej kreseczki linerem czesto nie chce mi się bawić :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Poluję na niego od wakacji i jakoś nie mogę się zdecydować. :P

    foiietreves.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Check out the new logo that I created on LogoMakr.com https://logomakr.com/8rGy6V